Wiosna idzie czyli kolorowo mi!

szantung

Dziś chciałbym się podzielić z Wami zdjęciami z niedawnej sesji i potraktować ją jako pretekst do rozważań dotyczących łączenia kolorów, tym bardziej, że wiosna idzie 🙂 Jest to bardzo ciekawy temat tym bardziej, że wielu mężczyzn stara się unikać odważnych zestawień kolorystycznych, bojąc się, że będą wyglądali źle, śmiesznie, słowem – niemęsko. Dlatego tak wielu z nas wybiera szarości, granaty, czernie, bo te kolory tradycyjnie kojarzą się z męskim strojem. Bardziej kolorowe ubrania, a szczególnie pastele, jawią się wielu z nas jako tajemnicze terytorium, na które wolimy się nie zapuszczać. Ja uważam, że zdecydowanie warto nosić różne kolory, oczywiście przy zachowaniu umiaru i elementarnej wiedzy dotyczącej łączenia kolorów, a także dopasowania ich do naszego wyglądu.

Istnieją tzw. zestawy nieśmiertelne, takie jak:
a) granatowy garnitur + biała koszula + krawat w kolorach: niebieskim (we wszystkich odcieniach), czerwonym (we wszystkich odcieniach), zielonym, fioletowym. Te zestawy będą równie dobrze wyglądać, jeżeli zamienimy koszulę białą na błękitną, w różnych odcieniach.
b) szary garnitur (od jasnopopielatego po grafitowy) + biała koszula + krawat w kolorach: granatowym, bordowym, srebrnym, czarnym
c) mniej formalnie – granatowa marynarka typu blezer (zwana inaczej klubową) + błękitna koszula + spodnie w kolorze beżowym lub szarym + krawat w kolorze bordowym, ciemnoczerwonym, brązowym (w różnych odcieniach).


Te zestawy kolorystyczne są bezpieczne, pasują do każdego wieku, typu urody i sylwetki. Ale istnieją też nieco mniej oczywiste połączenia. Sesja, którą mam przyjemność Wam dziś pokazać jest – mam nadzieję – dobrym przykładem jak ciekawie połączyć ze sobą dość trudne, wydawałoby się, kolory. Jest to także mój głos w odwiecznej debacie pt. “Czy mężczyznom wypada nosić róż?” 🙂

W swojej wiosennej stylizacji zdecydowałem się połączyć 3, a w zasadzie nawet 4 kolory. Oto moja propozycja casualowego, wiosennego zestawu na nieformalną okazję:

Dwurzędowa marynarka ma bardzo ciekawy wzór w kratę. Jest to połączenie szarości i bladego różu. Daje to bardzo ciekawy efekt końcowy. Sprawia, że z jednej strony marynarka wydaje się dosyć trudna do połączenia z innymi częściami garderoby, lecz z drugiej strony niejako dostosowuje się do stylizacji, nie grając pierwszoplanowej roli, lecz uzupełniając całość. Ja zdecydowałem się ją połączyć z chinosami w kolorze soczystej trawy, różową koszulą i pięknym krawatem w bordowo-różowo-zielone pasy.


Uwielbiam różowe koszule. Uważam, że znakomicie podkreślą charakter każdej stylizacji, a z granatowym garniturem i krawatem, np. w czerwone kropki, wygląda wręcz obłędnie! Bardzo dobrze komponuje się również z szarością (przykład takiego połączenia znajdziecie w tym artykule) i w ogóle – wbrew obiegowej opinii – jest bardzo uniwersalna.

W tym zestawie gra oczywiście bardzo ważną rolę, bo jest bazą pod dość odważny i rzadko spotykany krawat. Jak już wspomniałem jest on wykonany z szantungu, czyli surowego, niewyprawionego jedwabiu. Jest to dość rzadko, przynajmniej w Polsce, spotykany materiał. Jego chropowaty chwyt i niepowtarzalny wygląd (widać na nim drobne supełki) czynią go niezwykle oryginalnym. Jest to świetny wybór do wszelkiego rodzaju stylizacji casualowych. Prócz tego akurat ten model jest bardzo ciekawie zaprojektowany. Specyficzne połączenie kolorów sprawia, że może on być wyzwaniem przy doborze pozostałych elementów garderoby.

Z lekkim przymrużeniem oka potraktujcie proszę spinki do mankietów – wybrałem te z flagą Walii. Po pierwsze – zawsze mi się podobała, a po drugie – ma zbliżoną kompozycję kolorystyczną 🙂

Naturalnym uzupełnieniem całości są jasnobrązowe pół-broguesy, brązowy pasek i zegarek w kolorze starego złota z brązowym paskiem.


Na koniec załączam zdjęciem które – mam nadzieję – wyjaśnia mój wybór kolorów do stylizacji. Czyż nie stanowi ona znakomitego tła dla przepięknej i eleganckiej kobiety w takiej sukience?

Nadchodzi wiosna, a więc czas, kiedy możemy wreszcie cieszyć się słońcem i feerią barw. Nośmy się więc kolorowo, łączmy ze sobą różne kolory, próbujmy i testujmy. Wiosna nam to wybaczy, tym bardziej, że dzięki temu nasze ulice będą bardziej kolorowe. Wkrótce kolejne propozycje zestawów z nieoczywistymi połączeniami kolorystycznymi. Już dziś zapraszam!

Zdjęcia do sesji wykonała Katarzyna Purchalak KPMultimedia.

W tej sesji miałem na sobie:
Marynarka – Próchnik
Koszula – MTM Emanuel Berg
Krawat i poszetka – poszetka.com
Spinki do mankietów – T.M. Lewin
Zegarek – Fossil
Buty – Loake

Bartek Górzny
Bartek Górzny

Nazywam się Bartek Górzny, mieszkam w Warszawie i jestem autorem bloga Polish Dapper. W życiu zawodowym zajmuję się zarządzaniem agencją marketingową, a blog i związane z nim inne aktywności są przejawem mojej fascynacji klasyczną męską elegancją.

Komentarze do posta “Wiosna idzie czyli kolorowo mi!

  1. Avatar
    Stala czytelniczka forum Polish Dapper'a says:

    Nic innego nie wypada napisac jak to ze jestescie najlepiej wystylizowana Para w Polsce!!!!! Az milo popatrzec na tak zadbane i wzorcowo ubrane osoby nawet casualowo. W swiecie dzisiejszym gdzie byle jakosc, niedbalosc a czasami nawet niechlujstwo stara sie usprawiedliwiac luzem w obyciu to co piszecie bezcenne. Oby jak najwiecej Panow i Pan chcialo brac z Was przyklad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *