Trendy w męskiej modzie na jesień 2017. Dramat czy kpina?

Wielcy projektanci mody są często utożsamiani z artystami (i zapewne słusznie). Stylizacje i poszczególne ubrania ich autorstwa, pokazywane w trakcie pokazów, są niczym samochody koncepcyjne – nigdy nie wejdą do masowej produkcji, ale wskazują trendy i kierunki, w których – zdaniem tych projektantów – pójdzie męska moda w najbliższym okresie.
Te trendy są potem szczegółowo omawiane i analizowane przez fachowców i ludzi interesujących się modą, a część z nich zapewne znajdzie odzwierciedlenie w kolekcjach marek masowych i będzie źródłem inspiracji dla milionów mężczyzn, szczególnie tych, nie mających zbytniego rozeznania w zakresie stylu, elegancji i umiejętności dobrania stroju do okazji.

I właśnie tu leży pies pogrzebany. Wiele z pomysłów i wizji projektanów z pokazów kolekcji na sezon jesienny 2017 według mnie woła o pomstę do nieba. Prezentują one trendy, które mogą zdecydowanie sprowadzić na manowce mniej wyrobioną publiczność i nieźle zamieszać im w głowie. Wiem, że mogę zostać przez Was potraktowany jako konserwatysta, ale naprawdę uważam, że prawdziwy mężczyzna nigdy, przenigdy nie powinien tak wyglądać, niezależnie od tego jak daleko wizja artystyczna projektanta będzie odbiegać od kolekcji, które rzeczywiście pojawią się w sklepach.

Poniżej przedstawiam mój subiektywny wybór stylizacji, których  idei nie rozumiem, które według mnie są albo dramatem, albo kpiną z mężczyzn. Podzieliłem je na cztery kategorie.

1. Mężczyzna androgeniczny
Swego czasu przetoczyła się przez wpływowe media zajmujące się modą dyskusja na temat lansowania przez projektantów specyficznego typu urody i wyglądu kobiet, który nie istnieje w realnym świecie. Wszystkie modelki na wybiegach były chorobliwie szczupłe, prezentowały ubrania w rozmiarze 32 lub 0, co skutkowało rosnącą (i słusznie!) frustracją pozostały 99,9% kobiet, które nigdy nie osiągną takiego wyglądu, ani nie będą w stanie włożyć na siebie ubrań w takich rozmiarach. Na szczęście ktoś poszedł wreszcie po rozum do głowy i dziś modelki wyglądają bardziej kobieco i naturalnie.
Mam jednak wrażenie, że przeciwny proces przebiega obecnie w modzie męskiej. Popatrzcie proszę na zdjęcia poniżej. Panowie: czy na pewno tak powinniśmy wyglądać? Drogie Panie: czy to jest Wasz wzorzec mężczyzny?

Od lewej propozycje od: Ximon Lee, Raf Simons, Sunnei. Nowy wzorzec męskiej urody?

2. Patchwork rules
Ten trend pokazuje, że wbrew rozsądkowi, który mówi „mniej to lepiej”, w tym sezonie projektanci sugerują nam żebyśmy poszli na całość jeżeli chodzi o łączenie różnych materiałów, kolorów i faktur. Czy aby na pewno chcielibyśmy tak wyglądać?

Ciekawa kombinacja od J.W. Andreson’a. Uwagę zwraca dopasowany do całości plecak…
Dolce&Gabbana. Trochę mundurowego sznytu nie zaszkodzi.
W propozycji Vivienne Westwood najbardziej ujęły mnie twarzowe rajstopy.
Kombinacja piżamy ze szlafrokiem oraz dżinsów z chinosami. Ciekawe na jaką okazję…?
Skoro Louios Vuitton proponuje coś takiego, to chyba musi być modne…

3. Pierwsza Dywizja Spadochronowa
Trend militarystyczny jest obecny w męskich (i damskich) kolekcjach od dłuższego czasu: spodnie bojówki, koszule i kurtki w kolorze khaki, ciężkie wojskowe buty – to wszystko lansują już prawie wszystkie masowe marki odzieżowe. Nie każdemu to pasuje, nie na każdą okazję się nadaje, ale co tam – trend to trend!
Więc w tym sezonie projektanci poszli krok dalej: teraz mamy wyglądać jak Pierwsza Dywizja Spadochronowa. Kupujecie ten koncept?

Dwie opcje mundurowe: do lądowania w lesie i w wodzie. Moschino i Craig Green
W tym sezonie będzie modny brezent. Rick Owens i Miharayasuhiro
Zawsze musimy być gotowi do skoku. Nawet bez spodni. Craig Green

4. Nośmy płaszcze
Pomysł zacny – wszak nosimy płaszcze jesienią i zimą. Ale takie…?

Ten trend to chyba „Obszerne płaszcze”… MSGM, Craig Green, JUUN.J
Twarzowa narzutka od Balenciagi

Na koniec zostawiłem moich absolutnych faworytów. Te stylizacje nie mieszczą się w żadnej z powyższych kategorii… W ogóle moim zdaniem nigdzie się nie mieszczą. Pozostawię je więc bez komentarza, ale Wy się nie krępujcie 🙂

Futrzananopodobne wdzianko od Vivienne Westwoodf stawia poprzeczkę dość wysoko...
… ale Amapo licytuje wyżej. Uwagę przyciągają znowu ciekawe rajstopy
A to już absolutnie gwiazdorska propozycja od Moncler. Jak w tym chodzić?

A co Wy sądzicie o wizji mężczyzny lansowanej przez projektantów w obecnym sezonie? A może to właściwy kierunek i czepiam się niepotrzebnie? Nosilibyście?

Bartek Górzny
Bartek Górzny

Nazywam się Bartek Górzny, mieszkam w Warszawie i jestem autorem bloga Polish Dapper. W życiu zawodowym zajmuję się zarządzaniem agencją marketingową, a blog i związane z nim inne aktywności są przejawem mojej fascynacji klasyczną męską elegancją.

Komentarze do posta “Trendy w męskiej modzie na jesień 2017. Dramat czy kpina?

  1. Avatar
    maciek lepton says:

    Ja z Panem się zgadzam, bo nie rozumiem motywacji. Mogę gdybać, że chodzi o subkultury, których nie widuję w moim otoczeniu.
    Chętnie jednak poznałbym uzasadnienie kogoś, kto odnajduje cokolwiek w w/w propozycjach. Jedno jest pewne: ktoś, kto założy podobną kreację z pewnością zrobi to świadomie i mógłby coś powiedzieć na ten temat.

  2. Avatar
    Manufaktura Poszetek says:

    Większość tych propozycji wygląda wręcz komicznie. Ok, pokaz mody czasami rządzi się własnymi prawami. Ale ten cytat Coco Chanel jest nadal trafny: „Moda, w której nie można wyjść na ulicę nie jest modą”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *