Śladami dobrego stylu – Jermyn St., Londyn

Mała, jednokierunkowa uliczka, równoległa do Piccadilly. W ścisłym centrum Londynu, a jednak bardzo cicha, wręcz senna. Z pewnością stanowi jednak obowiązkową pozycję do odwiedzenia w trakcie każdej mojej podróży do Londynu. Zapraszam Was więc na krótki spacer po Jermyn Street – ulicy, gdzie narodziła się nowoczesna męska koszula. Ulicy, gdzie na niespełna 500 metrach mieści się około 30 sklepów z męską odzieżą, głównie koszulami i dodatkami Każda z nich to kawał historii angielskiego krawiectwa, dająca gwarancję solidnego wykonania, dobrej jakości i nieprzemijającej elegancji.

Historia Jermyn Street, ulicy w ścisłym centrum Londynu w dzielnicy St. James’s, sięga 1664 roku, kiedy to król Karol II zezwolił Henry’emu Jermynowi, earlowi St. Alban, rozbudowę i zagospodarowanie okolic Pałacu St. James. H. Jermyn sprowadził tam kupców i rzemieślników i wkrótce okolica zyskała liczne warsztaty oferujące znakomitej jakości przedmiotu domowego użytku (w tym również odzież), a także atelier artystów tworzących na potrzeby dworu królewskiego i arystokracji. Z czasem na ulicy zaczęły się również pojawiać restauracje, kawiarnie i teatry. Do dziś, pod numerem 93 mieści się Paxton&Whitfield – najstarszy w Londynie sklep z serami (działa od 1797 r. początkowo pod numerem 19) Z kolei pod numerem 16b mieści się do dziś najmniejszy teatr West Endu – Jermyn Street Theatre, z widownią na 70 miejsc.

Wielbicielom i znawcom mody męskiej Jermyn Street kojarzy się jednak głównie ze sklepami oferującymi odzież męską. Od końca XIX w. Jermyn St. słynie bowiem z firm oferujących szycie miarowe, głównie koszul, oraz sprzedaży męskich akcesoriów: szelek, much, poszetek i oczywiście krawatów. Zawsze kiedy spaceruję Jermyn Steet, mam poczucie obcowania ze świetlaną przeszłością wspaniałych angielskich firm krawieckich. Firm, które przyczyniły się do ukształtowania czegoś co dziś nazywamy klasyczną elegancją. Firm, które ubierały królów, książąt, brytyjską i europejską arystokrację. Przy każdej kolejnej wizycie z radością stwierdzam, że ślady tej świetności pozostały, a w przypadku większości z nich, trzymają się całkiem mocno. Oto więc mój mocno subiektywny wybór najciekawszych firm oferujących koszule, garnitury, marynarki i akcesoria męskie, znajdujących się na Jermyn Street.
Na początku ulicy, idąc od Regent St. w prawo napotkamy sklep firmy T.M. Lewin. To firma z ogromnymi tradycjami, wielce zasłużona dla angielskiego krawiectwa. Została założona przez Thomasa Mayesa Lewina w 1898r. Thomas M. Lewin był jednym z prekursorów nowoczesnego krawiectwa. Przypisuje mu się opracowanie i rozpropagowania koszuli w formie, którą znamy dzisiaj – na guziki, rozpinaną od frontu. Na owe czasy była to rewolucja, jako że koszule wciągało się wówczas przez głowę i miały jedynie kilka guzików pod szyją.

IMG_3695

W czasie obu wojen światowych, dzięki znakomitej jakości i staranności wykonania T.M. Lewin stał się oficjalnym dostawcą krawatów klubowych dla regimentów brytyjskiej armii i RAF-u, a także wielu szkół średnich i wyższych. Pozostał nim zresztą do dziś, kultywując szczytną tradycję.

Idąc dalej, po tej samej stronie ulicy znajdziemy sklep Charles Tyrwitt, firmy oferującej garnitury, marynarki, koszule i dodatki o przyzwoitej jakości za niewygórowaną cenę. Firma świadczy również usługi MTM. Styl C. Tyrwitt’a to angielska klasyka – garnitury w stonowanych kolorach (najczęściej spotykane to szary i granatowy), jednorzędowe, często z skośnymi kieszeniami.

IMG_3693

Kolejna firma z tradycjami i doświadczeniem w szyciu i sprzedaży męskich koszul to Harvie&Hudson. Historia firmy sięga 1949 roku i jest to jedna z najmłodszych firm specjalizujących się w szyciu eleganckich koszul. Ich sklep wygląda dość niepozornie z zewnątrz, lecz warto ich odwiedzić i poczuć w środku prawdziwy klimat dawnych czasów i świetności brytyjskiego krawiectwa. Przyjmą Was tam panowie w słusznym wieku, ubrani – oczywiście – w eleganckie garnitury i krawaty, sprawiając, że zakupy będą dla Was przyjemnością.

IMG_3691

Dokładnie naprzeciwko, pod nr 34, mieści się zaś sklep Hawes&Curtis, firmy specjalizującej się w koszulach i krawatach, lecz także stopniowo powiększającej asortyment o inne części garderoby. Ich sklep zajmuje aż 3 piętra, z czego parter stanowi imponującą wystawę krawatów i koszul w wszystkich chyba możliwych odcieniach. Dominują fasony klasyczne: kołnierze kent oraz mankiety na spinki. W trakcie ostatniego pobytu urzekły mnie ich płaszcze, szczególnie covert coat oraz dyplomatki z tweedu z kontrastowymi kołnierzem. Co ciekawe Hawes&Curtis ma aż dwa sklepy na Jermyn St., odległe od siebie zaledwie o ok. 150 m!

IMG_3682

IMG_3694

Nieopodal, pod numerem 90, znajdziemy sklep Roderick Charles. Firma ma jeszcze dwa inne sklepy w Londynie, ale to ten znajdujący się na Jermyn St. jest ich wizytówką. Jest to najmłodsza stażem firma specjalizująca się w odzieży męskiej, obecna w tym miejscu. Założono ją zaledwie w 1992 r. Firma pozycjonuje się jako specjalista w łączeniu tradycyjnego angielskiego stylu i najnowszych trendów w męskiej modzie.

IMG_3688

Tuż za nim, pod numerami 87 i 85 mieszczą się odpowiednio – Hackett i Thomas Pink. Obie firmy obrały nieco inną strategię rozwoju niż pozostałe. Postawiły bowiem na międzynarodową ekspansję i zaawansowany marketing, wsparty dużymi budżetami. Skutkowało to oczywiście pewnymi kontrowersyjnymi decyzjami w zakresie polityki cenowej, a przede wszystkim – asortymentowej. Np. Hackett jest dziś najbardziej znany ze sprzedaży odzieży casualowej, w tym m.in. koszulek polo, równie poszukiwanych jak te od Lacoste czy Polo Ralpha Laurena. Ja jednak cenię Hacketta przede wszystkim za świetnie skrojone marynarki i garnitury z wysokiej jakości wełny. Jak na produkty z wieszaka, nie są najtańsze, ale warte swojej ceny i świetnie się noszą.

IMG_3686

Thomas Pink z kolei postawił na koszule – to jest główny produkt w ich asortymencie. Dzięki rozbudowanej stronie internetowej firma generuje znaczne obroty ze sprzedaży online i buduje swój wizerunek w oparciu o brytyjską tradycję i jakość wykonania. Sklepy Thomas Pink, szczególnie ten na Jermyn St., wyglądają przepięknie, wprost skrzą się kolorami wyeksponowanych krawatów i koszul. Dla mnie trochę tu za dużo marketingu i nachalnej sprzedaży marki, ale produkty same w sobie bronią się – są świetnej jakości i bardzo dobrze wykończone. Jest to konsekwencja przynależności do największego na świecie koncernu grupującego luksusowe marki Louis Vuitton Moët Hennessy (LVMH).

IMG_3685

Z dziennikarskiego obowiązku wspomnę obecność na Jermyn St. dwóch firm o zasięgu globalnym, na pewno znanych Wam bardzo dobrze, a mianowicie włoskiej Boggi i kultowej angielskiej marki Alfred Dunhill. Ich sklepy wyglądają fantastycznie i z pewnością są warte odwiedzenia. Firmy te nie są jednak częścią tradycji tego miejsca i ich obecność na Jermyn St. wynika wyłącznie z powodów marketingowych.

Dunhill_Boggi

Warto również krótko wspomineć o Hilditch&Key, firmie produkującej świetnej jakości koszule i krawaty. Została założona przez dwóch krawców Charlesa F. Hilditcha i W. Grahama Keya, którzy połączyli swoje siły i w 1899 r otworzyli wspólnie sklep, początkowo na Tottenham Road, przeniesiony następnie na Jermyn Street. Firma słynie również z dyskrecji, ale wiadomo, że ubiera znane postacie, w tym koronowane głowy, arystokrację i polityków z pierwszych stron gazet.

IMG_3674

Na zakończenie mojego subiektywnego przeglądu tradycyjnych brytyjskich firm specjalizujących się w odzieży męskiej pozostawiłem 2 perełki.
Pierwsza z nich to firma New&Lidgewood – kwintesencja brytyjskości w najlepszym wydaniu. Tweedowe garnitury w odcieniach zieleni, beżu, brązu i burgunda, a także muchy, szale i krawaty w tradycyjne wzory inspirowane klasycznym angielskim stylem wiejskim (a także szkockim – tartany!) to znaki firmowe firmy, założonej w 1865 r. Firma powstała w Eton, aby ubierać uczniów tamtejszej szkoły – najbardziej elitarnej w Europie, słynącej z wysokiego poziomu nauki i dyscypliny. Firma słynie dziś również z produkcji koszul, spodni, akcesoriów, a także doskonałej jakości jedwabnych szlafroków i podomek dla mężczyzn. Ich sklep, a w zasadzie dwa, umieszczone po dwóch stronach Piccadilly Arcades, pod numerem 53 robią niesamowite wrażenie, mimo mikroskopijnych wręcz rozmiarów.

IMG_3677

Druga z nich to słynna na świecie firma Turnbull&Asser, której sklep mieści się pod nr 71-72, na rogu z Bury Street. Jest to jedyna spośród wymienionych powyżej firm produkujących koszule, krawaty i garnitury, która szczyci się oficjalnym certyfikatem Dostawcy Brytyjskiego Dworu Królewskiego. Jakość wykonania ich wyrobów jest legendarna, czego dowodem jest Certyfikat Jakości nadany firmie przez króla Edwarda VII. Chyba najbardziej znanym klientem Turnbull&Asser (i to już od ponad 30 lat) jest Książe Karol Windsor. Drugim jest zapewne Sean Connery, który nosił garnitury i koszule Turnbull&Asser w pierwszych filmach o Jamesie Bondzie (Dr No i Pozdrowienia z Rosji). to właśnie T&A uszyła dla Sean’a Connery kilka koszul z tzw. makietem koktailowym, w któych aktor wystąpił po raz pierwszy w 1962 r.

J. Bond_TurnbullandAsser shirt

Firma obchodziła w zeszłym roku jubileusz 130-lecia i szczyci się tym, że swoje koszule i garnitury w dalszym ciągu szyje w Anglii. Turnbull&Asser to kwintesencja brytyjskości w każdym calu. Każdy, kto ceni sobie angielski styl i wkład Brytyjczyków w rozwój mody męskiej powinien sobie sprawić choć jedną w życiu rzecz z asortymentu tej firmy.

IMG_3671

Mam nadzieję, że ten krótki przegląd kultowych brytyjskich marek zachęcił Was do wizyty w Londynie i odwiedzenia niektórych z ich sklepów, które pozostają do dziś kwintesencją stylu i dyskretnej klasycznej elegancji, gdyż, jak mawiają w Hilditch&Key: Dobra koszula nie zabiega o uwagę, Dobra koszula oddycha.

Bartek Górzny
Bartek Górzny

Nazywam się Bartek Górzny, mieszkam w Warszawie i jestem autorem bloga Polish Dapper. W życiu zawodowym zajmuję się zarządzaniem agencją marketingową, a blog i związane z nim inne aktywności są przejawem mojej fascynacji klasyczną męską elegancją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *