Morderstwo w Orient Expressie… w dobrym stylu

Do kin wszedł właśnie film “Morderstwo w Orient Expressie” wyreżyserowanego przez Kenneth’a Branagh’a, na podstawie znakomitej powieści Agathy Christie. Pomysł na jego realizację był dość odważny, biorąc pod uwagę, że wersja z 1974 r. była znakomita i wciąż świetnie się ją ogląda, jednak nie o wartości artystycznej tego filmu będzie dziś mowa, a o kostiumach.

Ich autorką jest Alexandra Byrne, niezwykle utytułowana kostiumolog,  jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w branży. Specjalizuje się w filmach historycznych, a jej talent i praca zostały nagrodzone Oscarem za kostiumy do filmu “Elżbieta. Złoty Wiek” z 2007. Była również nominowana do Oscara za kostiumy do filmów: Hamlet (1996), Elżbieta (1998) i Marzyciel (2004). Jej wizja i pomysły na stylizacje aktorów są według mnie jednym z najmocniejszych punktów filmu i dlatego właśnie warto wspomnieć o kostiumach bohaterów tej mrocznej historii kryminalnej, uwięzionych wśród zasp w luksusowym Orient Expressie gdzieś w górach na granicy jugosłowiańskiej. Przyjrzyjmy się więc bliżej kilkorgu głównym  bohaterom i zobaczmy na ile ich stylizacje odpowiadają realiom lat 30-tych (akcja filmu – i powieści – toczy się w 1934r.).

Zacznijmy od głównego protagonisty – Herculesa Poirot (Kenneth Branagh), byłego beligijskiego policjanta, obecnie uznanego detektywa, obdarzonego wnikliwą inteligencją, pozwalającą mu rozwiązać niemal każdą sprawę. W najnowszej ekranizacji “Morderstwa w Orient Expressie”, Poirot jest postawnym mężczyzną około pięćdziesiątki, ubierającym się ze smakiem i wyszukaną elegancją. W otwierającej film scenie rozgrywającej się w Jerozolimie, Poirot ma na sobie  piękny, trzyczęściowy garnitur w ciemnoszaro – granatową kratę.

Szerokie klapy, wysoko zapinana marynarka, dwurzędowa kamizelka oraz spodnie z wysokim stanem i szerokimi nogawkami z mankietem to absolutny klasyk mody męskiej las 30-tych. Do tego jeszcze trzy atrybuty eleganta – kapelusz, laska z ozdobną rękojeści, wykonana ze srebra oraz zegarek z dewizką, wetknięty w kieszonkę kamizelki.

Przez większą część filmu, toczącą się w pociągu, Poirot ma na sobie elegancki, ciemnogranatowy garnitur o podobnym kroju.

Ta stylizacja po raz kolejny pokazuje jak ponadczasowy jest dobrze skrojony granatowy garnitur. Pasuje prawie na wszystkie okazje i każdy mężczyzna, niezależnie od wieku i sylwetki wygląda w nim dobrze.

Na zdjęciu poniżej widać w całej okazałości dwurzędową kamizelkę o pięknych szerokich klapach, wykrojonych po lekkim łuku. Wygląda ona niezwykle stylowo i elegancko.

Ogólnie rzecz ujmując, stylizacje Poirot’a są bardzo poprawne, oddające realia tamtych czasów, jednak jak dla mnire brakuje im polotu i niewymuszonej elegancji. Jestem pewien, że po spojrzeniu na zdjęcie poniżej zrozumiecie co mam na myśli. Oto porównianie stylu najbardziej znanego Herculesa Poirot, w wykonananiu Davida Sucheta i jego najnowszej odsłony w wersji Kenneth’a Branagh’a.

Wiecie już o co mi chodzi…?

Drugim bohaterem filmu, którego stylizacjom warto się przyjrzeć jest Edward Ratchett (Johnny Depp). Jego strój zaskakuje kilkoma ciekawymi elementami. Poznajemy go na dworcu w Stambule, gdzie ma na sobie niezwykle stylowy, długi, skórzany płaszcz z szerokimi klapami i nieodłącznego towarzysza każdego eleganckiego mężczyzny z tamtych czasów – kapelusza fedora.

Widać, że jest już mocno znoszony, lecz dodaje mu to tylko uroku. Prócz płaszcza, E. Ratchett’a wyróżniają bardzo ciekawie zawiązane krawaty.

Stosowany przez niego węzeł jest znany pod nazwą Onassis od nazwiska greckiego miliardera, drugiego męża Jacquline Kennedy.  Jest to modyfikacja bardzo popularnego węzła four-in-hand, polegający na przełożeniu grubszego końca krawata na wierzch, a nie przez pętlę. Urok tego węzła jest dla mnie dość dyskusyjny, lecz nie można odmówić mu oryginalności. Mimo, że Onassis zaprezentował go po raz pierwszy w 1989 r. był on jednak znany wcześniej, więc jego użycie w stylizacji Ratchett’a ma swoje uzasadnienie.  Poza oryginalnym wiązaniem krawata jego strój świetnie oddaje ducha tamtych czasów.

Dwurzędowy garnitur z szerokimi, ostrymi klapami, z układem guzików 4×2, szerokie spodnie z wysokim stanem i oczywiście zawadiacki wąsik a la Rudolf Valentino to ikoniczny przykład elegancki z tamtych czasów.

Trzecim bohaterem, o którego stroju warto wspomnieć to dr Gerhard Hardman (w tej roli – Willem Dafoe). W trakcie całego fimu występuje on w jednej stylizacji, jest ona jednak bardzo ciekawa i chyba najbardziej oddająca klimat lat 30-tych. Dr Hardman ma bowiem na sobie tzw. garnitur sportowy, bardzo popularny w latach 20-tych i 30-tych. Był wykorzystywany na okazje nieformalne: spacery, wędrówki po lasach, pikniki, jak również do podróży.

Garnitury te były najczęściej wykonywane z grubej wełny, np. tweedu i charakteryzowały się nietypowym krojem: dość małymi klapami, wysokim zapięciem, nakładanymi kieszeniami, a także paskiem. Nierzadko marynarce towarzyszyły spodnie pół-bryczesy, tzn. obszerne w udach i kończące się tuż pod kolanem, zapinane na guzik. Do takich spodni noszono wzorzyste podkolanówki.  Oto kilka przykładów garniturów sportowych:

Dr Hardman ma na sobie wersję klasyczną, z długimi spodniami. Garnitur jest uszyty z wełny o grubym splocie, zapewne dość ciepłej – odpowiedniej na zimową aurę. Marynarka ma bardzo ciekawy krój. Jej nieformalność podkreśla wiele elementów: brak brustaszy, przeszycia na ramionach i pionowe plisy na klatce piersiowej oraz pasek. Na zdjęciach tego niestety nie widać, ale marynarka ma również rozcięcie wzdłuż pleców, zwiększająca komfort noszenia.

Stylizacja uzupełnia koszula z niezwykle popularnym w latach 20-tych i 30-tych kołnierzykiem o zaokrąglonych wyłogach (oczywiście przypinanym) i brązowa kamizelka z ciekawym wzorem.

Podsumowując, z przyjemnością można stwierdzić, że stroje tych bohaterów wiernie oddają styl lat 30-tych i są jego znakomitą egzemplifikacją. Pokazują jak różnorodna była wtedy męska moda i w jaki sposób starano się modyfikować jej kanony, aby zwiększyć komfort i dopasować styl do okoliczności, zachowując przy tym niewymuszoną elegancję. Dlatego też okres międzywojenny, a szczególnie lata 30-te są niewyczerpany źródłem inspiracji dla współczesnych projektantów. Bo przecież skąd wzięły się: dwurzędowe marynarki z szerokimi klapami, kamizelki dwurzędowe, spodnie z mankietem, koszule z białym kołnierzem (tzw. maklerki), dwukolorowe buty, kapelusze, dwurzędowe płaszcze …?

Bartek Górzny
Bartek Górzny

Nazywam się Bartek Górzny, mieszkam w Warszawie i jestem autorem bloga Polish Dapper. W życiu zawodowym zajmuję się zarządzaniem agencją marketingową, a blog i związane z nim inne aktywności są przejawem mojej fascynacji klasyczną męską elegancją.

Komentarze do posta “Morderstwo w Orient Expressie… w dobrym stylu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *