Jak się ubrać na randkę (i nie tylko)?

Walentynki już za pasem, więc dziś coś bardzo na czasie, a mianowicie – jak ubrać się na randkę i na inne wspólne wyjścia z wybranką naszego serca.

Randka, szczególnie pierwsza, to bardzo ważna i dla wielu – bardzo stresująca okazja. Dlatego też warto poświęcić nieco czasu aby odpowiednio się do niej przygotować i dobrze wyglądać.

Jak się więc ubrać na randkę? Oczywiście podstawowym wyznacznikiem naszego stroju powinna być okazja. Jeżeli wspólnie z naszą towarzyszką określiliśmy już wcześniej jak zamierzamy spędzić czas (np. idziemy na koncert muzyki poważnej lub rozrywkowej, na wydarzenie sportowe itp.) to sprawa jest nieco prostsza, gdyż – jak już wiecie z mojego bloga – okazja określa strój, który powinniśmy założyć. Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy nie wiemy do końca jak przebiegnie spotkanie i możliwych jest kilka wariantów (kino, teatr, spacer, kawiarnia, kolacja w restauracji, klub nocny itp.)? Wtedy warto postawić na ubiór, który potencjalnie może sprawdzić się w wielu okolicznościach i pozwoli nam czuć się dobrze i swobodnie, jak również okazać szacunek naszej towarzyszce. Pamiętajmy też, że jeżeli to pierwsza randka, to najważniejsze będzie pierwsze wrażenie. Ludzie, którzy spotykają się po raz pierwszy, w ciągu 5 – 10 sekund wyrabiają sobie opinię o nowo poznanej osobie na podstawie jej wyglądu. Może nam się to nie podobać, ale tak właśnie jest. Opinię tę później zaś weryfikują w trakcie rozmowy, ale zmienić ją jest dość trudno. Dlatego też ważne jest jak wyglądamy, pachniemy, a przede wszystkich jak się zachowujemy w stosunku do dopiero co poznanej osoby.

W takich sytuacjach przychodzi z pomocą ubiór, który nazywam zestawem ratunkowym. Nie jest to szczyt wyrafinowania, ale gwarantuję, że pasuje każdemu i jest uniwersalny. Ten zestaw, zwany oficjalnie koordynowanym, to chinosy (beżowe, jasnobrązowe, szare lub burgundowe) lub spodnie wełnianie/z flaneli/lnu, biała lub błękitna koszula, może być również w kratkę (jeżeli bez krawata to z kołnierzykiem typu button-down), knit lub inny nieformalny krawat (z wełny, bawełny lub – latem – lniany) bądź mucha oraz blezer, czyli granatowa lub ciemnoniebieska marynarka klubowa lub inna – mniej formalna – marynarka (np. w kratę). Do tego brogsy, derby lub loafersy (latem) … i gotowe. Oczywiście ów zestaw ratunkowy można modyfikować i wzbogacać (np. poprzez dołożenie kamizelki na chłodne jesienne dni). Ważne, żeby zestaw był spójny, swobodny i dał nam poczucie komfortu, że wyglądamy dobrze.Rzecz jasna latem doradzam kombinację z lnianymi spodniami (bądź marynarką), a jesienią i zimą – tweedy i inne grube wełny.

Oto kilka inspiracji:

A to kilka moich propozycji:

Zdecydowanie odradzam i uważam za niedopuszczalne zakładanie na randkę byle jakich, a szczególnie podziurawionych jeansów, koszul flanelowych, butów sportowych i nieformalnych okryć (np. kurtka/wiatrówka przeciwdeszczowa). To nie jest strój wyjściowy i nie powinniśmy tak pokazywać się na mieście, zwłaszcza w towarzystwie kobiety, chyba, że w planie mamy koncert mużyki rozrywkowej, spacer po lesie, wspólne łowienie ryb, albo romantyczny weekend na wsi. W każdej innej sytuacji taka stylizacja jest niewłaściwa i świadczy o braku szacunku do naszej towarzyszki (a postarzane lub podziurawione dżinsy nie nadają się na żadną okazję, o czym pisałem tutaj).

Pamiętajmy, że nasza towarzyszka na pewno włożyła dużo wysiłku w to aby pięknie wyglądać i sprawić nam przyjemność, stańmy więc na wysokości zadania. Nie ma nic gorszego niż widok pary, w której kobieta wygląda elegancko, a mężczyzna… jakby właśnie wracał z siłowni bądź oderwał się na chwilę od koszenia trawnika…

Tak więc życząc wszystkim przemiłych i niezpomnianych Walentynek apeluję równocześnie do nas, mężczyzn: Panowie – zmobilizujmy się! Dajmy naszym Paniom poczucie wyjątkowości chwili i naszej troski o ich dobre samopoczucie również poprzez strój, w którym pojawimy się na randce 🙂

 

Bartek Górzny
Bartek Górzny

Nazywam się Bartek Górzny, mieszkam w Warszawie i jestem autorem bloga Polish Dapper. W życiu zawodowym zajmuję się zarządzaniem agencją marketingową, a blog i związane z nim inne aktywności są przejawem mojej fascynacji klasyczną męską elegancją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *