Dress-code na statku wycieczkowym – Część I

Dziś o tym, że nawet na wakacjach warto skorzystać z okazji, aby wyglądać stosownie do okoliczności, szczególnie jeżeli są one tak wyjątkowe… jak rejs statkiem wycieczkowym. Jaki panuje tam dress-code i skąd się wziął? O tym już dziś – w Części I, a w Części II – już niebawem – moje inspiracje i stylizacje, które wykorzystałem w praktyce w trakcie rejsu.

Tradycja tych rejsów sięga połowy XIX wieku, kiedy dzięki ogromnemu postępowi techniki i rewolucji przemysłowej, świat stał się mniejszy, ludzie zapragnęli podróżować i odkrywać nowe miejsca. Oczywiście mowa o tych, których było na to stać, czyli arystokracja, bogaci mieszczanie i przedsiębiorcy, słowem – elita majątkowa i intelektualna, ściśle przestrzegająca zasad i konwenansów, w tym dress-code’u.

Pierwszym znanym statkiem wycieczkowym, który zasłynął z tego, że nie tylko przewoził pasażerów, lecz także zapewniał im odpowiedni komfort podróży na pokładzie, była słynna Britannia, zwodowana przez firmę Cunard Line. Statek ten operował na trasie Liverpool – Halifax – Boston, a podróż w jedną stronę trwała 2 tygodnie. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, iż na pokładzie przewożono nawet krowę, aby codziennie zapewnić pasażerom świeże mleko.

Britannia

Prawdziwy rozkwit luksusowych statków wycieczkowych nastąpił w pierwszych latach XX wieku, kiedy to firma White Star Line zwodowała największe wtedy jednostki: Olympic, Titanic i Britannic. Ich zadaniem było nie tylko przewożenie pasażerów na regularnych trasach transatlantyckich, lecz także zapewnienie im godziwych warunków i rozrywek na pokładzie. Niestety katastrofa Titanica, który zatonął nad ranem 15 kwietnia 1912 r., położyła się cieniem na całym przemyśle żeglugi pasażerskiej, a wybuch I Wojny Światowej spowodował jego całkowite zamarcie.

Titanic
Titanic wychodzący w morze w swój pierwszy – i ostatni – rejs, 10 kwietnia 1912 r.

Lata 20-te i 30-te to renesans rejsów wycieczkowych, któremu – ponownie – kres położyła kolejna wojna. Wycieczkowce wróciły na chwilę do łask, jednak kiedy w 1958 r. przeprowadzono pierwszy bezpośredni komercyjny lot transatlantycki, los statków jako środka transportu został przesądzony.

Po kilkunastu chudych latach, które wiele linii oceanicznych przypłaciło bankructwem, te które ocalały, stworzyły nową gałąź przemysłu turystycznego – rejsy wycieczkowe, których celem nie było już przewiezienie pasażerów z punktu A do B, lecz pływanie dla rozrywki, zapewniając komfortowe warunki hotelowe i mnóstwo atrakcji na pokładzie.

Dziś ten typ podróżowania i odkrywania nowych miejsc przeżywa renesans. Jest niezwykle popularny, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, skąd się wywodzi, lecz także w wielu krajach Europy Zachodniej. Współczesne wycieczkowce, to w zasadzie pływające miasta – całkowicie samowystarczalne i zapewniające pasażerom wszystkie możliwe udogodnienia i rozrywki.

Jeden z największych statków wycieczkowych na świecie – Freedom Of The Seas. 14 pokładów, 3 baseny, kasyno, sala widowiskowa, teatr, centrum rozrywki, wiele restuaracji i barów. Mieści 4560 pasażerów i ponad 1300 członków załogi.

Przez wzgląd na tradycję po dziś dzień operatorzy statków wycieczkowych zachęcają pasażerów do przestrzegania zasad etykiety na pokładzie, co obejmuje również dress-code. Nie mogłem więc nie sprawdzić tego w rzeczywistości 🙂 Jak się więc ubierać w trakcie takiego rejsu?

Generalna zasada jest taka, że przed godziną 18:00 każdy może się ubierać jak chce, w zależności od sposobu spędzania czasu: basen, kino, teatr, kasyno, plac zabaw, wycieczki po najbliższej okolicy portu, do którego zawinął statek itp. Oczywiście nie wypada pokazać się w barze czy restauracji w stroju kąpielowym i klapkach, ale poza tym – hulaj dusza!

Nieco inaczej sprawa ma się wieczorem. Na każdym statku jest co najmniej kilkanaście restauracji, w których – począwszy od 18:30 – pasażerowie jedzą kolację. W ich trakcie obowiązuje dress-code zarządzony przez kapitana na dany dzień. Zazwyczaj mogą to być:

  • Smart Casual (długie spodnie, koszule dla mężczyzn – marynarki opcjonalnie, sukienki koktajlowe dla kobiet)
  • Strój Wieczorowy (smoking bądź garnitur wieczorowy dla mężczyzn, suknie wieczorowe dla kobiet)
  • Wieczór Kapitański, zwany też Białą Nocą (tzw. tropical black tie dla mężczyzn i białe suknie dla kobiet).

Za szczególnie ciekawy uważam Wieczór kapitański, podczas którego – jeżeli tylko warunki na to pozwalają – na kolacji w głównej restauracji pojawia się kapitan wraz z kadrą oficerską, oczywiście w galowych, białych mundurach (stąd nazwa tego wieczoru). Dlatego też przyjęte jest, aby goście również wystąpili, w miarę możliwości, na biało.

W przypadku mężczyzn może to być bądź biały garnitur (dziś – ogromna rzadkość, kiedyś – bardzo popularny ubiór), bądź smoking składający się z białej marynarki i czarnych spodni.

James Bond in white tuxedo
James Bond w białym smokingu w interpretacji Seana Connery….
Daniel Craig in white tuxedo
… i Daniela Craiga.

Osobiście uważam, że jest to bardzo piękna tradycja, odwołująca się do czasów, kiedy to wypadało się ubrać stosownie do okoliczności, a wyjście na kolację było postrzegane nie tylko jako rozrywka i miłe spędzenie czasu, ale również okazja formalna, wymagająca odpowiedniego stroju.

Poniżej przedstawiam moją interpretację rejsowego dress-code’u. Mam nadzieję, że udaną 🙂

Taki zestaw wybrałem na pierwszy wieczór Smart Casual:
blazer

Wybór na wieczór formalny mógł być tylko jeden:
black tie on the cruise

W ten sposób rozwiązałem kwestię stroju na Wieczór Kapitański:
tropical black tie by Polish Dapper

Co sądzicie o tych stylizacjach? Podobają Wam się? Jak sobie poradziłem z oceanicznym dress-code’m :-)?

Niebawem część II, gdzie znajdziecie szczegółowe omówienie stylizacji, w których wystąpiłem w trakcie wieczorów Smart Casual, a także kilka innych inspiracji stroju na miejską wycieczkę w trakcie rejsu!

Bartek Górzny
Bartek Górzny

Nazywam się Bartek Górzny, mieszkam w Warszawie i jestem autorem bloga Polish Dapper. W życiu zawodowym zajmuję się zarządzaniem agencją marketingową, a blog i związane z nim inne aktywności są przejawem mojej fascynacji klasyczną męską elegancją.

Komentarze do posta “Dress-code na statku wycieczkowym – Część I

    • Bartek Górzny
      Bartek Górzny says:

      Dziękuję za komentarz Panie Bartoszu. Przypuszczalnie to kwestia zdjęcia. Marynarka jest dobrze dopasowana w ramionach i klatce piersiowej, natomiast rzeczywiście jest troszeczkę dłuższa niż standardowo.

  1. Avatar
    Ppp says:

    Wg “cruisecritic” każdy przewoźnik ma inne zasady i trzeba poczytać. Niektóre “cudują” z kolorami garniturów (Cunard, Celebrity), w innych wystarczy nie wchodzić w majtkach i klapkach do restauracji (dżinsy już są OK, jeśli są w dobrym stanie, tj. bez dziur). Wchodząc na ten artykuł spodziewałem się dokładniejszych informacji na ten temat.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *